środa, 28 czerwca 2017

Ratowniku nie dam Ci podwyżki bo nie mam z czego - czyli o kłamstewkach Dyrektorów/Dysponentów.

Na stronie internetowej Wydziału Bezpieczeństwa z Zarządzania Kryzysowego - Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu ukazał się nowy zatwierdzony przez Ministra Zdrowia plan działania systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne dla województwa wielkopolskiego.

Nie byłoby w ty nic dziwnego gdyby nie fakt że w tym planie mamy dostępny pełny kosztorys każdego dysponenta za rok 2016 od stawki dobowej za zespół ratownictwa medycznego zależnie od typu P (średnio 3 tys zł doba) czy S (średnio 4 tys zł doba) po wartości roczne kontraktu. 

Każdy dysponent musiał okazać składniki kosztów funkcjonowania zespół ratownictwa medycznego min : wynagrodzenia pracowników, zus, ubezpieczenia, eksploatacja ambulansów (paliwo, części), energia, administracja, usługi obce (np kontrakty, zlecenia) itp. Czyli wszystko co musi opłacić z kontaktu na funkcjonowanie zespołów.

Zobaczymy ile zostaje dysponentom na czysto a jeśli nie zostaje to dlaczego i gdzie te pieniądze są przekazywane...


-----------------------------------------------------------------------

Pierwszy przykład jaki chciałbym przytoczyć to Zespoły Ratownictwa Medycznego posiadające tą samą liczbę zespołów ratownictwa medycznego P i S i podobną stawkę za dobę funkcjonowania tych zespołów. Jedyna różnica między nimi to jedno Pogotowie które jest samo przez siebie a drugie które jest przy Szpitalu.

Rejon operacyjny 30/10 - Zespoły Ratownictwa Medycznego - "działające same przez siebie" 


ZRM P: x5
Stawka łączna z kontraktu: 6 432 614
Faktyczne koszty: 4 747 945
Zysk: 1 684 669 !



ZRM S: x2
Stawka łączna z kontraktu: 3 332 883
Faktyczne koszty: 3 184 418

Zysk: 148 465 !

Ogólny zysk roczny dysponenta który posiada zespoły ratownictwa działające same przez siebie wynosi: 1 833 134 zł. Należy zaznaczyć że największy zysk generowały karetki podstawowe (śmiało pozwala aby podnieść wynagrodzenie pracowników) 



Rejon operacyjny 30/07 - Zespoły Ratownictwa Medycznego - "przy szpitalu" 


ZRM P: x5
Stawka łączna z kontraktu: 6 286 214
Faktyczne koszty: 5 412 332
Zysk: 873 882 !

ZRM S: x2
Stawka łączna z kontraktu: 3 274 323
Faktyczne koszty: 3 241 517
Zysk: 32 806 !

Ogólny zysk roczny dysponenta który posiada zespoły ratownictwa działające przy szpitalu wynosi: 906 688 zł. Należy zaznaczyć że największy zysk generowały karetki podstawowe (śmiało pozwala aby podnieść wynagrodzenie pracowników) 

-----------------------------------------------------------------------

Drugi przykład jaki chciałbym przytoczyć to Zespoły Ratownictwa Medycznego posiadające tą samą liczbę zespołów ratownictwa medycznego P i S i taką samą stawkę za dobę funkcjonowania tych zespołów. Przykład tyczy się zespołów które funkcjonują przy szpitalu.

Rejon operacyjny 30/11 - Zespoły Ratownictwa Medycznego - "przy szpitalu" 


ZRM P: x2
Stawka łączna z kontraktu: 2 280 341
Faktyczne koszty: 1 360 968
Zysk: 919 373 !

ZRM S: x1
Stawka łączna z kontraktu: 1 520 235
Faktyczne koszty: 1 158 823
Zysk: 361 412 !

Ogólny zysk roczny dysponenta który posiada zespoły ratownictwa działające przy szpitalu wynosi: 1 280 785 zł. Należy zaznaczyć że największy zysk generowały karetki podstawowe (śmiało pozwala aby podnieść wynagrodzenie pracowników) 

Rejon operacyjny 30/12 - Zespoły Ratownictwa Medycznego - "przy szpitalu" 



ZRM P: x2
Stawka łączna z kontraktu: 2 280 341
Faktyczne koszty: 1 077 806

Zysk: 1 202 535 !



ZRM S: x1
Stawka łączna z kontraktu: 1 520 235
Faktyczne koszty: 2 684 337
Strata: -1 164 102

Ogólny zysk roczny dysponenta który posiada zespoły ratownictwa działające przy szpitalu wynosi: 38 433 zł. Należy zaznaczyć że największy zysk generowały karetki podstawowe (śmiało pozwala aby podnieść wynagrodzenie pracowników) niestety ich przychód idzie na wynagrodzenie personelu z ZRM S tym samym spłaca się zadłużenie. 

-----------------------------------------------------------------------

Powyższe przykłady pokazują jasno "Karetki podstawowe generują zyski". Środki z wypracowanych zysków starczyłyby na podwyżki grupy zawodowej Ratowników Medycznych u różnych dysponentów publicznych, prywatnych, działających przy szpitalu, działających samych przez siebie.

Co się dzieje z zyskiem zespołów ratownictwa medycznego podstawowych ? albo idą na wynagrodzenia zespołu ratownictwa medycznego specjalistycznego albo gdzieś są przekazywane dalej niekoniecznie na wynagrodzenia personelu i i niekoniecznie na system ratownictwa medycznego w danym rejonie...

Sami sobie odp gdzie...

Taka sytuacja powoduje spory i niezadowolenie największej grupy zawodowej w Państwowym Ratownictwie Medycznym - idealnym przykładem jest Pogotowie Ratunkowe w Chrzanowie którego dysponentem jest szpital - użytkownik profilu społecznościowego Wiktor Bross opisuje sytuacje która ma miejsce tam jak i w całej Polsce - tytuł "Koniec szpitalnych plantacji bawełny"


"Aby zrozumieć na czym polega wezęł gordyjski całego systemu ratownictwa, którego problemyw lokalnej skali przedstawiają wydarzenia w Chrzanowie musimy zacząć od matematyki.

Na podstawie corocznych analiz wojewoda ustala wojewódzki plan zabezpieczenia działań ratowniczych. Określa on miejsca stacjonowania karetek (podstacje) ich ilość, czas pracy (doba, 7-19, 7-23), a także dysponenta. 

Dysponent zatrudnia osoby pracujące w karetkach, czyli ratowników medycznych i pielęgniarki ratunkowe, a w karetkach specjalistycznych lekarzy. 

Dysponentami są wszystkie małopolskie szpitale oraz trzy samodzielne stacje pogotowia ratunkowego: Krakowskie Pogotowie Ratunkowe, PR, Skawina i SPSP Niepołomice. Formy zatrudnienia to: umowy o pracę, umowy kontraktowe oraz umowy-zlecenia.

W powiecie chrzanowskim dysponent - czyli Szpital Powiatowy w Chrzanowie - posiada przydzielone przez plan 4,66 karetki (0,66 gdyż 01-104 Libiąż pracuje 2/3 doby w godz. 7-23). 

W każdej z nich na danej zmianie jest dwóch ratowników lub pielęgniarki, a dodatkowo w jednej z nich - troje. 

Zatem stanowisk pracy w chrzanowskim pogotowiu mamy 10,33. Każde z nich, licząc urlopy, szkolenia i normatywną ilość pracy ok. 160 godzin wymaga zabezpieczenia przez 5 pracowników.Jak zatem łatwo policzyć powinno pracować ponad 51 osób.

Tymczasem zatrudnionych jest 26 na umowie o pracę. Pozostałe godziny zabezpieczają pracownicy kontraktowi, jednakże ich liczba oscyluje w przedziale 15-20 osób. Co z pozostałymi godzinami? 

Muszą być zabezpieczone przezte same osoby wykonujące ponad normatywną liczbę godzin pracę jako własna działalność gospodarczana tzw. kontrakcie. 

No właśnie pytanie - czy muszą? Dotychczas raczej nikt nie dopuszczał innego rozwiązania. Zarówno dysponent jak i ratownicy mieli na uwadze konieczność zabezpieczenia obsady zespołów wyjazdowych. 

Zabezpieczenie to konieczność rozpisania 12-godzinnych zmian niezależnie od sobót, niedziel, świąt. A ze względu na wyliczony deficyt w ilości ok. 30-50% większej niż zakłada to etat. W służbach mundurowych jak straż i policja o podobnej specyfice, system nie zakłada deficytu w kadrze i nadrabianie pracą pozostałych, natomiast wiąże się z przywilejami chociażby emerytalnymi, czego nie ma w ratownictwie medycznym. 

Wspomniane 15-20 osób uzupełniające kadrę chrzanowskich karetek to w przeważającej większości osoby zatrudnione u innych dysponentów i prowadzące działalność gospodarczą . I podobnie - część osób zatrudnionych w Chrzanowie wspomaga swoimi dyżurami innych dysponentów karetek w ramach wspomnianej działalności. 

Na tym założeniu opiera się krajowy system ratownictwa. To trzeba sobie jasno powiedzieć. Odwołując się do nieodżałowanego Stanisława Barei - PRM to mis na miarę naszych możliwości. 

Czy wobec tego jednoosobowe działalności gospodarcze pod postacią ratowników medycznych mogą nie przystapic do konkursu za 26 zł ? 

Oczywiście że mogą i własnie to robią. 

Wiele osób pracuje wyrabiając dwa etaty, ok. 320-350 godzin w miesiącu. Utrzymywane przez lata niskie wynagrodzenia etatowe wręcz zachęcały do podejmowania takiej działalności. 

Przy założeniu, że ktoś chciałby pracować tylko 170 godzin to przy stawkach godzinowych 20-26 złotych może liczyć na zarobek 3400-4400 brutto. Od każdej z tych kwot należy odjąć ZUS w wysokości 1150 złotych, a także paliwo (czasami podróż do pracy na odległą podstację to 800 km w miesiącu) i podatek. Biorąc pod uwagę warunki pracy i jej charakter nie są to kwoty oszałamiające. 

Wyliczyliśmy na przykładzie Chrzanowa deficyt zasobów ludzkich na poziomie 30-40%. Najpewniejna podobnym poziomie utrzymuje się on w całej Polsce. Do pracy przychodzi średnio 1-2 osoby rocznie, ale tyle samo, a nawet odrobinę więcej odchodzi. Była już podjęta próba zaszeregowania ustawą szczegółów zatrudnienia, ale po raz - chyba trzeci - odsunięto ją w czasie. Dlaczego?

Zakłada bowiem tzw. etatyzację zatrudnienia w PRM-ie. Tylko czy w sytuacji dynamicznego wzrostu gospodarczego pensja podstawowa 2300 - 2700 zł brutto zatrzyma w systemie najbardziej doświadczonych ratowników oraz przyciągnie nowy narybek? 

Zajrzyjmy do gazet z ostatniego półrocza ekscytujących się szybującymi warunkami płacowymi na przykładach dyskontów i restauracji szybkiej obsługi i porównajmy wynagrodzenie brutto.

Na tyle system służby zdrowia wycenia czuwanie nad zdrowiem i życiem Polaków.
Drugie założenie ustawy to zespoły trzyosobowe. 

Obecnie NFZ płaci dysponentowi ryczałt za dobę dyżuru karetki. Koszty ludzkie to największa pozycja budżetu zespołu wyjazdowego, zatem jeżeliw karetce jeżdżą dwie osoby, a nie trzy to różnica trafia do kasy dysponenta. 

Niestety bynajmniej nie do kieszeni ratowników - zwykle dodatek za pracę w dwie osoby wynosi nędzne 2 złote. Ustawowe nakazanie pracy w trzyosobowych zespołach na przykładzie Chrzanowa wymusiłoby deficyt ludzki na poziomie dodatkowych 13 osób poza już wspomnianymi dwydziestomakilkoma osobami.

Obecnie jednak zespół dwuosobowy to też synonim oszczędności na wszystkim i dziadostwa. Pieniądze zarabia się na ryzyku, równie dobrze, można by stawiać stawki z NFZ w kasynie. 

Wystarczy wspomnieć ostatni tragiczny wypadek na trasie zakopiańskiej. Poszkodowanych 48 osób , potrzebna każda para rąk.  Pierwsze dwa zespoły, od których zależała segregacja rannych liczyły po trzy osoby. Gdybanie zostawiamy czytelnikom jeśli skutki zdarzenia byłyby tragiczniejsze a zespoły ratownictwa medycznego dwuosobowe.

Za to ochoczo przepchano już teraz inny fragment ustawy: kierownik zespołu ratownictwa medycznego ma mieć 5 lat doświadczenia. Gdzie mają je zdobyć młodzi ratownicy, skoro  wszyscy dyrektorzy wystawiają zespoły złożone z dwóch osób?

 Jedna osoba prowadzi karetkę, druga zajmuje się pacjentem. Czyli wyjściowo oczekujemy już doświadczonych ludzi. Niestety właśnie Ci w pierwszej kolejności uciekają z systemu. 

Wypaleni zawodowo, ze zniszczonymi kręgosłupami i wypracowanymi realnie 50 latami pracy. Od kogo maja się uczyć młodzi? Za co mają się uczyć, skoro sensowne kursy pochłoną 80% ich pensji? Kiedy mają się uczyć skoro praca i dojazd do niej obecnie zajmują im ok. 26 dni w miesiącu.

Stawka godzinowa wyceniana na 30 złotych w trwającym w Chrzanowie dziwnym pacie kontraktowym to raptem podwyżka dochodu przy normatywnej ilości godzin to ok. 900 złotych brutto.

Pozwala pomyśleć o mniejszej ilości dyżurów, nauce i wypoczynku. I o to w tym właśnie chodzi. Już nie paradoksalnie o pieniądze ale o "zejście" z liczby dyżurów.

Narady dysponentów karetek tworzących Krakowskie Konsorcjum, spotkania w urzędzie wojewódzkim, któremają charakter poufny oznaczają jedno: osiągnięty został punkt krytyczny! Boją się.

Podwyżka stawki u jednego z dysponentów wymusi w krótkim czasie wzrost płac u innych. Dyrektorzy będą musieli wydać pieniądze w pocie czoła zaoszczędzone na dwuosobowej obsadzie. Z czego będą przyznawali sobie premie i prężyli pierś do odznaczeń przyznawanych przez marszałków i wojewodów ?

 Mylą się Państwo myśląc że era Breżniewa już minęła. Nasi Dyrektorzy kochają nagrody i odznaczenia. Podwyżka stawki oznacza też, że wiele osób będzie pracować mniej, zatem trzeba będzie zwiększać zatrudnienie. 

Nadchodzące zmiany ustawowe wskazują na formę zatrudnienia etatowego, które, aby mogło konkurować z pensjami w gałęziach komercyjnych musi szybko osiągnąć 5000 zł brutto.

Ucieczka lekarzy i pielęgniarek z systemu i z Polski jest powszechnie znanym faktem. Czas, aby zrozumianoże problem ten dotyczy już ratowników medycznych. Przykłady (żenujące) rozdysponowania pieniędzy w systemie przytoczono już powyżej. 

Inne żałosne puzzle tej układanki to próby wywarcia presji na ratowników przez przedstawicieli Systemu. 

Mobbing, konsekwencje prawne i finansowe "porzucenia" karetek (przykład z Rawy Mazowieckiej) Próby wywarcia presji na ratownikw kontraktowych poprzez zwolnienie ich kolegów z etatów (przyklad Chrzanowa) Politycy i zarzadzający placówkami medycznymi nie potrafią zrozumieć że brak już ratowników i pielegniarek na rynku i że cena powinna być ustalona prawem popytu i podaży. 

W Chrzanowie znika jeden z oddziałów chorób wewnętrznych,  ważne ogniwo lecznicy. Po prostu lekarze sobie poszli - tam gdzie płacą więcej. Nie będą też zmuszani do pracy ponad normalną ilość czasu (tu też chodziło o dyżury).

 Kiedy Dyrektor zrozumiał skalę problemu nie próbował ich straszyć, próbował im zaoferować wyższe płace, ale było już za późno. 

Karetka jednak nie może zniknąć. Muszą w nim czuwać też osoby, które posiadają kompetencje w zakresie ratowania ludziego życia. Brzmi górnolotnie prawda? 

A rzeczywistość jest taka jak na plantacji bawełny. Nie mamy ludzi, nie mamy więcej pieniędzy, dlatego Wy będziecie pracować dwa razy tyle, po stawkach jakie Jaśnie Pan ustali.

 Próby polepszania sytuacji trwają od ubiegłego roku. Przyznano dodatki dla pracujących w ratownictwie, oscylujące w okolicy 460 złotych miesięcznie. Cóż z tego, skoro częśc dysponentów uznała, że może tymi pieniędzmi podreperować swoje kiesy i wypacać je ludziom po kilku miesiącach.

 Pojawiły się groźby procesów, pojawiło się określenie "znakowane pieniądze" od wojewodów, władca plantacji bawełny może je wszak  przeznaczyć na drożejące paliwo. Co z tego, że wojewoda zaznaczył, że powinny być przeznaczone na płace. Feudalizm w rozkwicie a pogotowiane hacjendy to enklawy dobrobytu - ale tylko dla kadry zarzadzającej

Na szczęcie nadchodzi kres epoki feudalnej w ratownictwie. Ostatnia grupa zawodowa podąża szlakiem wytyczonym przez lekarzy i pielęgniarki. 

Wiele osób odchodzi w ogóle z zawodu, co jest typowo polskim problemem. Kształcimy świetnie, a potem nakazujemy pracę na miarę XIX-wiecznej manufaktury. 

Pamiętajcie Państwo zabierając głos na Facebooku, na forach internetowych, wśród znajomych, że toczy się walka o model czegoś co błędnie nazywane jest Służbą Zdrowia.

 Naprawdę chcecie żeby Wam służono? Zeby przyjeżdzał do Was zmęczony, zle opłacany, pomarańczowy niewolnik i Wam służył ? Czy może wolicie żeby Was chroniono? Chroniono w mieszkaniach, na ulicy, w czasie pracy i odpoczynku. Żeby człowiek który do Was przyjeżdza był dobrze opłacanym, wypoczętym zawodowcem którego zadaniem jest nie słuzyć ale chronić.  

Niestety na obecną chwilę ratownicy to pozbawiona przywilejów paraformacja mundurowa rodem z Somalii albo Gwineii Równikowej. Formacja przykuwana do nadgodzin niczym niewolnicy plantatora lub lokalnego kacyka. 

Próby okradania z dodatków płacowych, żenujące targi o każdą złotówkę, mobbing, zmuszanie do naginania czasu i przestrzeni. Liczy się tylko fakt obsadzenia zespołu. 

Wojewoda odpowiada za finasnowanie, dysponenci są ogniwem czerpiącym zyski a pomarańczowy niewolnik słabo opłacanym elementem tej całej układanki. 

Piszemy to, abyście Państwo mieli świadomość w jakiej atmosferze pracuja ludzie, których możecie spotkać w każdej chwili. 

Wypadki, nagłe zachorowania, śmierć to chleb powszedni naszej pracy. Braki sprzętowe, nierzadko rozpadające sie karetki, brak wparcia psychologicznego i nieustający, rozciagający sie nawet na zycie prywatne dyżur. 

Protest w Chrzanowie jest tak naprawdę próbą pokazania że dzieje się już bardzo źle i że pokolenie 40 -letnich ratowników doszło do ściany. 

Nie da się już dłużej oszczędzać bo to oszczędności na Państwa życu a naszym zdrowiu psychicznym. 

Nie chcemy już dłużej pracować na Państwowej Plantacji Bawełny. 

Chcemy w końcu pracować w Państwowym Ratownictwie Medycznym które na obecna chwilę jest wystarczającą finansowane z budżetu aby stać go było na te minimum przyzwoitości - 30 zł brutto."

źródło tekstu użytkownika Wiktor Bross

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=971462666347474&set=a.103390436488039.8151.100004512480229&type=3&theater

źródło kosztorysu: Wydziału Bezpieczeństwa z Zarządzania Kryzysowego - Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu i zapoznać się z kosztorysem każdego dysponenta za rok 2016. W chwili obecnej kosztorys dostępny pod nowym adresem podanym poniżej Urząd Wojewódzki - Dział Zdrowie - Ratownictwo Medycznego - Wojewódzki plan działania - zakładka kosztorys.

http://wzk.poznan.uw.gov.pl/wojewodzki-plan-dzialania-systemu-prm w chwili obecnej dane znajdują się pod nowym adresem : http://www.poznan.uw.gov.pl/wojewodzki-plan-dzialania-systemu-prm  (Kalkulacja kosztów)

czwartek, 15 czerwca 2017

Samouczek podstawowych odgłosów płuc - "Najważniejsze w stetoskopie jest to, co znajduję się między oliwkami"

Samouczek podstawowych odgłosów płuc, usłysz normalne i nieprawidłowe odgłosy płuc...Ma na celu polepszenie twoich umiejętności osłuchiwania układu oddechowego za pomocą dźwięku, opisów tekstowych, animacji i ilustracji.


Zaczyna się od strony przedniej : przykładać stetoskop obustronnie w kierunku od szczytów płuc, pomiędzy liniami środkowoobojczykowymi aż do linii pachowych środkowych. Następnie osłuchiwać od tyłu.





Szmer pęcherzykowy - właściwy 


----------------------------------------------------------------------------
Szmer pęcherzykowy - zmniejszony


----------------------------------------------------------------------------
Szmer oskrzelowy 


----------------------------------------------------------------------------
Szmer pęcherzykowy-oskrzelowy


----------------------------------------------------------------------------
Rzężenie - grubobańkowe


----------------------------------------------------------------------------
Rzężenie - drobnobańkowe


----------------------------------------------------------------------------
Trzeszczenie gruboziarniste


----------------------------------------------------------------------------
Trzeszczenie oskrzelowe


----------------------------------------------------------------------------
Trzeszczenie płucne

----------------------------------------------------------------------------
Świst wydechowy


----------------------------------------------------------------------------
Świst oddechowy


Patologiczne i fizjologiczne szmery oddechowe



Pracuje na stetoskopie UNIMA firmy Stetoskop.pl w warunkach Zespołu Ratownictwa Medycznego. Muszę przyznać że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony ! Osłuchiwanie pacjenta w jadącej karetce na sygnałach graniczy z cudem ku mojemu zaskoczeniu osłuchiwanie tym sprzętem nie sprawiało problemu ! - więcej o tym stetoskopie przeczytasz tutaj : https://www.stetoskop.pl/oferta/nasze-stetoskopy/unima,p801154804

środa, 17 maja 2017

Rozpoznanie zgonu - elementy badania klinicznego.

"Śmierć człowieka jest powszechnie uznawana za smutną i nieprzyjemną okoliczność, przede wszystkim dla ludzi, czego przyczyną jest zazwyczaj zerwanie więzi towarzyskiej i rodzinnej ze zmarłym lub uczucie skierowane do niej.

Zwykle dokładny czas śmierci trudno przewidzieć. Są jednak sytuacje gdy śmierć pacjenta jest zdarzeniem przewidywalnym i oczekiwanym np: u chorego w zaawansowanym stadium choroby nowotworowej.

Stwierdzenie zgonu niesie za sobą poważne konsekwencje medycznoprawne, a także obowiązki. Podejście i sposób postępowania powinny być zawsze nacechowane profesjonalizmem. Nawet gdy zgon wydaje się oczywisty, należy przeprowadzić starannie pełne badanie fizykalne. O błędne rozpoznanie szczególnie łatwo w sytuacji gdy dochodzi do znacznego spowolnienia funkcji życiowych i procesów metabolicznych.


Stany które mogą "imitować" śmierć.

- Hipotermia
- Przedawkowanie
- Opiaty
- Trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne
- Barbiturany
- Alkohol
- Środki znieczulające
- Podtopienie, zanurzenie w zimnej wodzie
- Głęboka hipotermia
- Ciężka encefalopatia wątrobowa
- Śpiączka hipometaboliczna
- Ciężki stan katatoniczny

Kolejność badania:

- badaj obecność tętna na tętnicy szyjnej lub udowej przez co najmniej 1 minutę.
- słuchaj tonów serca nad koniuszkiem serca przez co najmniej 1 minutę.
- cały czas obserwuj czy występują ruchy klatki piersiowej
- słuchaj szmerów oddechowych przez 3 minuty
- oceń występowanie jakichkolwiek spontanicznych ruchów w czasie badania
- sprawdź reakcje ruchową na ucisk w okolicy nadoczodołowej
- unieść obie powieki równocześnie oceń oddzielnie reakcję źrenic na światło, sprawdź czy obie są nieruchome, niereagujące
- sprawdź odruch rogówkowy powinien być nieobecny

Do innych objawów towarzyszących śmierci należą: nienaturalna bladość, zwłaszcza twarzy i ust, rozluźnienie mięśni mimicznych powiązane z opadaniem żuchwy i nieruchomymi otwartymi oczami.

Pośmiertne zmiany oczne obejmują zmętnienie rogówki, zmniejszone napięcie gałek ocznych, a w badaniu dna oka widoczna jest segmentacja krwi zalegających w żyłach siatkówki. Objaw taki nazywa się składem kolejowym lub sznurem samochodów. Żaden z tych objawów samodzielnie nie może być traktowany jako wyznacznik zgonu. Pozostałe zmiany pośmiertne rozwijają się w czasie.


Do potwierdzenia oceny fizykalnej można wykorzystać badania dodatkowe : Zapis EKG (W razie asystolii (prawie płaska linia EKG) sprawdź poprawność podłączenia defibrylatora (kardiomonitora), ustawienie wzmocnienia sygnału (gain) i zapis z innego odprowadzenia (protokół potwierdzenia asystolii). Brak przepływu krwi w tętnicach przy inwazyjnym pomiarze ciśnienia, nieobecność czynności skurczowej w echokardiografii.

Zmiany pośmiertne: 

- Oziębienie pośmiertne jego szybkość zależy od : (temperatury ciała przed śmiercią gorączka/hipotermia, obecności ubrania/okrycia, temperatury otoczenia i ruchu powietrza, powierzchni ciała)

- Plamy opadowe: (fioletowe/sine zabarwienie skóry w najniżej położonych częściach ciała, które rozwija się w ciągu 20-30 minut od śmierci. Plamy są w pełni wykształcone po około 12 godzinach.

Plamy opadowe – zwykle sino-wiśniowe zabarwienie powłok najniżej położonych części ciała, spowodowane ustaniem krążenia i zgodnego z grawitacją przemieszczenia krwi do drobnych naczyń krwionośnych najniżej umiejscowionych obszarów ciała.

Zaczynają pojawiać się najwcześniej po ok. 20 minutach po zgonie. Początkowo mają postać drobnych plam w okolicy karkowej i w obrębie małżowin usznych.

Stopniowo zlewają się, stają się wyraźniejsze i obejmują kolejne okolice ciała, aż w końcu po upływie kilku godzin są w pełni rozwinięte. Przez pierwszych 6 godzin po zgonie są one całkowicie przemieszczalne (po zmianie pozycji ciała pojawiają się w nowych miejscach i znikają w miejscach ich pierwotnego występowania), po upływie 6-12 godzin są częściowo przemieszczalne (przy zmianie pozycji ciała pojawiają się w nowych miejscach, nie znikając całkowicie w obszarach pierwotnej lokalizacji), zaś po 12 godzinach od zgonu stają się nieprzemieszczalne (zmiana pozycji ciała nie powoduje zmiany lokalizacji plam opadowych).

Wraz z upływem czasu od zgonu obserwuje się zmiany wyciskalności plam opadowych – od całkowitej (znikają – całkowicie bledną przy ucisku), przez częściową (znikają/bledną niecałkowicie przy ucisku) aż po brak reakcji na ucisk po upływie 36 godzin od zgonu.

Plamy opadowe nie powstają w obszarach ciała uciśniętych przez podłoże, przylegające do zwłok przedmioty i przez ciasno założone elementy ubrania. Wynika to z ucisku na naczynia krwionośne zapobiegającego gromadzeniu się krwi w ich świetle.

W przypadku niektórych zatruć zabarwienie plam opadowych jest inne od typowego, np. przy zatruciu tlenkiem węgla żywoczerwone albo malinowe (od koloru hemoglobiny tlenkowęglowej), zaś przy zatruciu substancjami utleniającymi ma domieszkę brunatną (od barwy methemoglobiny).

W przypadku zgonu spowodowanego działaniem niskiej temperatury plamy opadowe mogą być jasnoczerwone. Opisywane czasami plamy opadowe pojawiające się jeszcze za życia w przypadkach długotrwałej agonii są w rzeczywistości objawem sinicy obwodowej i niewydolności krążenia, a określane są jako „róże cmentarne”.

źródło: http://img.zwbk.org/baike/bpic/2011/10/12/20111012112930512_9275.jpg

- Stężenie pośmiertne: ( Uogólnione zesztywnienie mięśni gładkich i prążkowanych, rozpoczynające się i ustępujące w różnym czasie. Zwykle stężenie rozwija się w ciągu 6-12 godzin)

Stężenie pośmiertne – skrócenie i usztywnienie mięśni w wyniku połączenia aktyny i miozyny w lepką i nierozciągliwą aktomiozynę, przede wszystkim będące skutkiem pośmiertnego ustania syntezy ATP.

Najczęściej pojawia się ono po 2-3 godzinach po zgonie. Po upływie 6-8 godzin obejmuje wszystkie grupy mięśniowe, a w pełni rozwinięte jest po ok. 6-12 godzinach. Najwcześniej wyczuwalne jest w mięśniach najbardziej aktywnych za życia (mięśnie palców rąki stóp oraz żuchwy). Zaczyna ustępować po ok. 36-48 godzinach po zgonie.

Całkowicie ustępuje po ok. 3-4 dniach wraz z rozwojem procesów gnicia. Może pojawić się szybciej w przypadku nasilonej pracy mięśni przed śmiercią, skutkującej nadmiernym zużyciem ATP (znaczny wysiłek fizyczny, tężec, zatrucie związkami fosforoorganicznymi lub strychniną, porażenia prądem elektrycznym). Jego nasilenie zależy od masy mięśniowej, dlatego też jest słabsze w zwłokach dzieci,
osób starszych i wyniszczonych, a silne w zwłokach
osób z dobrze rozwiniętymi mięśniami.

Wspomina się także o tzw. stężeniu kataleptycznym, polegającym na natychmiastowym wystąpieniem stężenia pośmiertnego, które może zachować przedmioty trzymane w ręce w chwili śmierci, jednak występowanie tego zjawiska wzbudza też kontrowersje, a zdania co do jego istnienia są podzielone.

- Gnicie: ( proces rozpadu tkanek miękkich wywołany przez enzymy i bakterie które za życia bytują w przewodzie pokarmowym, na skórze i w drogach oddechowych. O szybkości procesu decyduje budowa ciała, obecność procesów chorobowych przed śmiercią, warunki środowiska takie jak temperatura i wilgotność. Gdy zwłoki przybywają w środowisku suchym i przewiewnym, przy odpowiednio wysokiej temp może dojść do mumifikacji,)"

Reakcja źrenic na światło:


Odruch rogówkowy:



Medycyna sądowa - czas zgonu:

Plamy opadowe:

• 0,5-1 h – zaczynają pojawiać się; plamiste
• 1-2 h – zaczynają się zlewać, znikają natychmiast po lekkim ucisku i powracają niemal natychmiast lub po 15-20 sek.; bardzo szybka przemieszczalność (do kilku min.)
• 2-4 h – wyraźnie zlewające się; znikają natychmiast po lekkim ucisku i powracają po 30-60 sek.; szybka przemieszczalność
• 4-6 h – niemal jednolite; znikają niemal natychmiast po lekkim ucisku i powracają po 1-1,5 min.; przemieszczalność przedłużona
• 6-8 h – jednolite, w pełni rozwinięte; znikają po lekkim ucisku i powracają po 1,5-2,5 min.; przemieszczalność przedłużona ale jeszcze całkowita
• 8-10 h – znikają po średnio silnym ucisku i powracają po 2-4 min.; przemieszczalność częściowa (przemieszczalność częściowa utrzymuje się do kilkunastu-kilkudziesięciu godzin /nawet 70 h/)
• 10-12 h – znikają po silnym ucisku i powracają po 2-5 min.
• 12-16 h – znikają po silnym ucisku i powracają po 5-10 min.
• 16-20 h – znikają lub bledną po silnym i przedłużonym ucisku i powracają po kilkunastu min.
• 20-32 h – znikają lub bledną po silnym ucisku palcem lub po ucisku pęsetą i powracają (zwykle częściowo) po kilkunastu (lub więcej) min.

Stężenie pośmiertne:

• żuchwa, kark, ręce, stopy – 2-4 h
• wszystkie grupy mięśniowe – 6-12 h
• w pełni rozwinięte – 12-24 h
• powrót po przełamaniu – 8-10 h
• zaczynające się ustępowanie – 2-3 dni
• całkowite ustąpienie – 3-4 dni
• całkowite ustąpienie u małych dzieci – 2 dni

Oziębienie ciała:

• okolice odkryte – 1-2 h
• okolice osłonięte – 4-5 h
• wyrównanie temperatury ciała z temperaturą otoczenia – 24-48 h

Wysychanie rogówki:

• oko otwarte – 1 h
• oko zamknięte – 24 h

wałek miotoniczny z m. dwugłowego ramienia – do 3 h
wałek miotoniczny z m. czworogłowego uda – do 6 h (do 2 h fala skurczowa)

Gnicie :

• zazielenienie powłok brzucha – 1-2 dni
• później zazielenienie powłok głowy, szyi i barków, smugi dyfuzyjne oraz rozedma gnilna powłok twarzy
• później obrzęk gnilny całego ciała, pęcherze gnilne i spełzanie naskórka – 2,5-3 dni zeszkieletowanie – zwłoki pogrzebane
• rozpad tkanek miękkich – po 3-5 latach
• całokwite zeszkieletowanie (ścięgna, więzadła, chrząstki) – po 5-10 latach
• kości (długie) tłuste z resztkami chrząstek – po 10-15 latach
• kości (długie) suche, całkowicie pozbawione tłuszczu – po 50 latach
• kości (długie) kruche, łamliwe, zerodowane – po 100 latach
• całkowite zeszkieletowanie na wolnym powietrzu – po 1,5-2 latach
• rozpad kości na wolnym powietrzu – po 10-15 lat
• larwy much mogą zniszczyć tkanki miękkie nawet w ciągu 2-4 tyg. mumifikacja –
• po około 1 roku (wyjątkowo kilka miesięcy)
• małe dzieci po kilku tygodniach (wyjątkowo po kilkunastu dniach) saponifikacja
• tkanka podskórna – początek przemian 1-2 miesiące (przy wysokiej temperaturze 2-3 tygodnie); zakończenie przemian 2-4 miesiące
• mięśnie – początek przemian 3-4 miesiące
• całkowita – kilka lat (minimum 1 rok)
• całkowita małych dzieci po kilku miesiącach

Zaprzestanie resuscytacji i rozpoznanie śmierci. 

"Jeżeli próby przywrócenia spontanicznego krążenia nie powiodły się, kierownik zespołu resuscytacyjnego powinien przedyskutować z zespołem zaprzestanie RKO. Decyzja o przerwaniu RKO wymaga klinicznego osądu i uważnej oceny szans na osiągnięcie ROSC.

Po zakończeniu RKO obserwuj pacjenta przez minimum pięć minut zanim potwierdzisz zgon. Brak mechanicznej czynności serca zwykle jest potwierdzany przez współwystępowanie poniższych elementów:

- brak wyczuwalnego centralnego tętna
- brak tonów serca podczas osłuchiwania

Jeden lub więcej z poniższych może uzupełnić te kryteria:

- asystolia w ciągłym zapisie EKG

- brak pulsacyjnego przepływu w bezpośrednim, krwawym pomiarze ciśnienia.

- brak czynności skurczowej w badaniu echokardiograficznym

Powrót jakiejkolwiek aktywności układu oddechowego lub krążeniowego podczas tego okresu obserwacji powinien skłonić do jej wydłużenia o kolejne pięć minut od tego momentu.

Po pięciu nieprzerwanych minutach zatrzymania oddechu i krążenia powinno się potwierdzić brak odruchu źrenic na światło,  brak odruchu rogówkowego i brak jakiejkolwiek reakcji ruchowej na ucisk okolicy nadoczodołowej.

Zanotowany czas zgonu jest czasem w którym zostały spełnione te kryteria.

źródło/przypis: Zaawansowane zabiegu resuscytacyjne (ALS 2015), Anestezjologia i Ratownictwo 2017; 11: 300-306

Zacytowany fragment to tylko cząstka świetnego materiału dotyczącego badania klinicznego znajdującego się w publikacji "Badanie kliniczne - Macleod"

Umiejętność przeprowadzenia wywiadu i badania fizykalnego w warunkach przedszpitalnych ma kluczowe znaczenie w dalszym postępowaniu z pacjentem.Obecne wydanie składa się z trzech części: w części 1 omówiono szczegółowo zasady zbierania wywiadu oraz ogólnego badania fizykalnego, w części 2 objawy podmiotowe i przedmiotowe stwierdzane w badaniu poszczególnych układów, a w części 3 szczególnie sytuacje kliniczne.



Wydanie zawiera wiele nowych rycin, dużo też zostało uaktualnionych. Rysunki ilustrują anatomię powierzchni ciała i techniki badań, a ponad 330 zdjęć przedstawia prawidłowe i nieprawidłowe obrazy kliniczne. Czytelnik tej książki ma również internetowy dostęp do filmów przedstawiających metody przeprowadzania najważniejszych badań klinicznych.

Kup książkę: https://edraurban.pl/ksiazka_medyczna/macleod-badanie-kliniczne

Spis Treści:

https://edraurban.pl/ssl/book-sample-file/macleod-badanie-kliniczne/pdf/macleod_badania_kliniczne1.pdf

wtorek, 9 maja 2017

Terroryzm / Wojna jako zjawisko, które konfrontuje cywilne służby ratownicze z medycyną pola walki.

"Terroryzm jest zjawiskiem, które konfrontuje cywilne służby ratownicze z medycyną pola walki w warunkach zdarzenia masowego. To chyba najbardziej właściwe określenie istoty zagrożenia, z jakim mogą mierzyć się zespoły ratownictwa medycznego, ośrodki koordynujące ich pracę oraz szpitale w przypadku zaistnienia terroru.

Problem polega na konieczności zrozumienia tego że w przypadku ataku terrorystycznego nie realizujemy zwykłego scenariusza właściwego zdarzeniom masowym. Inna jest praca na miejscu incydentu, inne zasady współdziałania oraz rola i priorytety służb, inna jest wreszcie sama medycyna.

Miarą sukcesu nie będzie więc liczba zespołów ratowniczych użytych w czasie operacji, lecz liczba uratowanych poszkodowanych bez strat własnych." - Przemysław Wiktor Guła.

Reagowanie na skutki medyczne ataków terrorystycznych z definicji spada na barki cywilnego systemu ratownictwa medycznego. Stanowi to istotne wyzwanie oraz powoduje konieczność wprowadzenia elementów które w istotny sposób różnią się od codziennej praktyki postępowania w obrażeniach ciała, a nawet od zdarzeń masowych .


Atak terrorystyczny w Paryżu Zginęło 130 osób, 300 rannych.

Niezmiernie istotnym elementem są zasady dotyczące koordynacji działa zespołów ratownictwa medycznego oraz szpitali. Będą one stanowić kluczowy element szansy na powodzenie postępowania z poszkodowanymi.

Sposoby zabezpieczenia czy szkolenia służb należy dopasować do zmieniających się zagrożeń nie do fantazji planistów, sztabowców i decydentów często zamykają się w okowach danych doświadczeń i doktryn, odrzucając a priori wszelkie niekonwencjonalne rozwiązania i stosując argumentacje typu "nigdy się tak nie robiło" Najważniejsze by państwo nadążało za pomysłowością przestępców. A najlepiej żeby ich wyprzedzało. 

Fazy działania służb ratownictwa medycznego na miejscu zdarzenia obejmują następujące elementy:

- ocenę wstępną zagrożeń (dokonywaną wspólnie z właściwymi służbami, policją, strażą pożarną)

- uzyskanie informacji w zakresie ewentualnych zagrożeń o charakterze CBRN

- wyznaczenie osoby kierującej medycznymi działaniami ratunkowymi  (koordynatora medycznych działań ratunkowych - KMDR) odpowiedzialnej za bezpośrednie zarządzanie działaniami ratowniczymi jak i współdziałanie z innymi służbami obecnymi na miejscu oraz za kontakt z właściwym centrum dyspozytorskim/centrum zarządzania kryzysowego.

- wyznaczenie miejsc zbiórki zespołów ratownictwa medycznego w bezpiecznej strefie, co umożliwia rozwinięcie punktu medycznego oraz strefy przekazania poszkodowanych do transportu.

- organizacje zespołów triage oraz wyznaczenie obsad punktów medycznych

- prowadzenie segregacji medycznej

- wykonanie niezbędnych czynności ratunkowych na miejscu zdarzenia.

- organizacje transportu poszkodowanych zgodnie z priorytetami oraz z zachowaniem zasad dyslokacji poszkodowanych w koordynacji z centrum dyspozytorskim

- konieczność zabezpieczenia czynności i działań służb ratowniczych oraz policyjnych na miejscu zdarzenia

Efektywne działania ratownictwa medycznego następuje wtedy gdy nie są one narażone na bezpośrednie działanie terrorystów. Dlatego też istotne jest zachowanie odpowiednich stref bezpieczeństwa.

Zagadnienie łączności stanowi zazwyczaj kluczowy element i zarazem problem występujący w miejscu zdarzenia, Po pierwsze należy liczyć się z przeciążeniem sieci komórkowej. Po drugie doświadczenia w obszarze łączności analogowej są złe, brak dyscypliny komunikacji lub nieprawidłowe wykorzystanie stacji nadawczych może ją całkowicie wyeliminować. Po trzecie nawet sieci cyfrowe mogą zostać przeciążone.

W realiach zdarzenia masowego (terror) należy przyjąć dwa podstawowe kryteria działania. Po pierwsze - jak najszybszego wyszukania osób w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, po drugie - zastosowania zasady scoop and run czy jak najszybszego przekazania ich do oddziałów ratunkowych z utrzymaniem zasady dyslokacji.

Dwa ostatnie elementy działania są związane ze specyfiką zdarzeń następujących w wyniku aktów terroru. Po pierwsze - dotyczy to konieczność sprawdzania osób które trafiają do punktów medycznych (potencjalnie także terrorystów), pod drugie traktowania areny zdarzeń jako miejsca przestępstwa a co za tym idzie minimalizacji niszczenia śladów. Jedną z zasad jest np pozostawienie ciał ofiar w miejscu znalezienia po odstąpieniu od wykonywania czynności ratunkowych.


Atak terrorystyczny w Berlinie Zginęło 12 osób, a od 49 do 56 odniosło obrażenia.

Podstawowe zasady działania zespołów ratownictwa medycznego w przypadku zamachu terrorystycznego.

1.
Najważniejsze jest ustalenie norm bezpieczeństwa w strefie oraz okolicy dokonanego zamachu, Kluczową rolę w tym zakresie odgrywają zawsze służby porządku publicznego. W polsce zakres odpowiedzialności może być zróżnicowany w zależności od miejsca i celu ataku - w pewnych wypadkach służbą wiodącą na miejscu może być np. BOR, Straż graniczna lub Żandarmeria Wojskowa.

2. Aspekty bezpieczeństwa działania zespołów będą oczywiście zależały od rodzaju przeprowadzonego ataku i będą wyglądały inaczej w przypadku dokonanego zamachu bombowego, a inaczej w sytuacji ataku strzelca. Jednak zasadą jest iż cywilne służby ratownictwa medycznego nie wchodzą do strefy zagrożenia wyznaczonej przez policję. Nawet w przypadku kontroli sytuacji w strefie obowiązują zasady wykonywania rozpoznania pirotechnicznego oraz ewentualnych zagrożeń. Do tego czasy służby medyczne pozostają w strefie zbiórki i tam prowadzone są ich działania.

3. Działania na miejscy muszą rozpocząć się od wyznaczenia kierującego czynnościami medycznymi, jednocześnie musi on być widoczny i dostępny dla kolejnych docierających na miejsce załóg ratownictwa medycznego.

4. Istotnym elementem jest takie uzgodnienie miejsca zbiórki zespołów ratownictwa medycznego aby było ono kompromisem pomiędzy zapewnieniem bezpieczeństwa a wykorzystaniem możliwie krótkiej drogi ewakuacji poszkodowanych z miejsca zdarzenia, a zarazem pozwalało na rozwinięcie polowego pkt medycznego oraz swobodnej komunikacji dla ambulansów (sprawny dojazd i odjazd)

5. Zazwyczaj już w momencie przybycia na miejsce pierwszego zespołu mamy do czynienia z grupą osób poszkodowanych które ewakuowały się we własnym zakresie. Oczywiście każda sytuacja jest odmienna i przykład zamachów madryckich wskazuje na to iż służby ratownictwa medycznego rozpoczynały swoje działania w strefie bezpośrednio przylegającej do wagonów pociągów w których doszło do eksplozji pomimo braku pełnego rozpoznania pirotechnicznego w pierwszej fazie działań.

6. Jeśli mamy do czynienia z utrzymującym się zagrożeniem w strefie działania jedynie medycy służb (policji, wojska) stosując zasady TCCC oraz szybką ewakuację ze strefy zagrożenia.

7. Zasady prowadzenia działań medycznych są analogiczne do tych które stosujemy w przypadku zdarzenia masowego. Należy w pierwszej kolejności dążyć do wyszukania wszystkich osób wymagających natychmiastowej pomocy a następnie prowadzić działania medyczne w myśl zasady minimalnego akceptowalnego standardu tak aby redukować czas przebywania poszkodowanych na miejscu (zasada scoop and run)

8. Elementem decydującym o sprawności działania medycznego jest zapewnienie łączności ze wszystkimi ogniwami działania oraz centrum odpowiedzialnym za koordynację operacji.

9. Jednym z głównych celów działania jest optymalne wykorzystanie możliwości transportowych tak by nie przetrzymywać na miejscu zdarzenia ambulansów, lecz wykorzystać je w sprawnej alokacji poszkodowanych we wskazanych ośrodkach.

10. Zakończenie czynności w stosunku do poszkodowanych nie kończy pracy zespołów na miejscy zdarzenia. W uzgodnieniu z kierującym operacją należy pozostawić na miejscu siły niezbędne do zabezpieczenia pozostałych akcji gaśniczych, poszukiwawczych, rozpoznawczych czy też dochodzeniowo - śledczych.

                   
Atak terrorystyczny Stockholm W ataku zginęło 5 osób, a 8 zostało rannych

Akronimy "OPISAĆ, PIZZA ZAKOP TU" jako elementy działania oraz zadania Kierującego Medycznymi Działaniami Ratunkowymi w przypadku np wypadku masowego (terroryzmu)

Zadania KMDR - Akronim OPISAC:

O - Oceń miejsce zdarzenia (czy jest bezpiecznie, czy jest miejsce na inne zespoły ratunkowe : HEMS)
P - Pomyśl o własnych potrzebach (potrzebujesz więcej karetek ?, Straż ?, HEMS ?)
I - Informuj dyspozytora o swoich spostrzeżeniach (pamiętaj on nie widzi tego co się dzieje)
S - Segregacja poszkodowanych (triage)
A - Akceptuj ważne medyczne czynności ratunkowe (miej nadzór nad pozostałymi ratownikami)
C - Czekaj na miejscu do ostatniego poszkodowanego (rannym przekazuj innym ZRM i kieruj do szpitali wskazanych przez dyspozytora)

Elementy komunikacji z dyspozytorem - Akronim "PIZZA ZAKOP TU"

P - Podaj dane lokalizacyjne (drogi dojazdu i dotarcia)
I - Informuj o zagrożeniach (obecnych/potencjalnych)
Z - Znaj liczbę poszkodowanych i kategorie obrażeń
Z - Zabezpiecz sobie dodatkową pomoc
A - Aktywnie informuj o postępach akcji

Z - Zarządzanie medycznymi działaniami ratunkowymi
A - Akceptacja ważnych czynności ratunkowych
K - Koordynacja współpracy z innymi służbami
O - Opieka i nadzór nad bezpieczeństwem kolejnych ZRM
P - Przekazanie pacjentów do transportu ZRM

T - Triage (nadzór nad segregacją)
U - Utrzymywanie łączności z centrum dyspozytorskim

Doświadczenia ataków terroru wskazują że w ciągu kilku minut system ratownictwa medycznego oraz szpitale mogą zetknąć się z falą rannych sięgających 1500 osób (Madryt 2004), ponad 5 tysięcy zatrutych bojowym środkiem trującym (Tokio 1995), a przynajmniej liczoną w setkach poszkodowanych (Paryż, Bruksela, Nicea, 2015-2016) z których co najmniej 20 % będzie wymagać podjęcia interwencji ratujących życie.


Atak terrorystyczny w Brukseli zginęły 32 osoby ponad 316 osób zostało rannych

W działaniach przedszpitalnych należy zwrócić uwagę na kilka elementów które mogą być przydatne w sytuacji zdarzeń masowych w szczególności w następstwie aktów terroru:

- zasada wyszukiwania poszkodowanych w kategorii czerwonej w pierwszej kolejności

- postępowanie w schemacie CB ABC schemat ten pozwala na redukcje liczby zgonów do uniknięcia (9% zgonów do uniknięcia jest spowodowane krwotokiem z kończyn)

- wykorzystanie staz taktycznych oraz opatrunków hemostatycznych - użycie powyższych narzędzi znacznie poprawia skuteczność walki z krwotokiem

- taktyka permisywnej hipotensji oraz wykorzystanie TXA u pacjentów we wstrząsie hipowolemicznym

- prowadzenie stałego działania analgetycznego walka z bólem jest jedynym z priorytetów działania na poziomie przedszpitalnym

- ewakuacja medyczna wg priorytetów, stosowanie zasady scoop and run. "

         
Atak terrorystyczny w Nicei zginęło 87 osób, ponad 200 osób zostało rannych

Zacytowane fragmenty książki Medyczne Skutki Terroryzmu to tylko cząstka wartościowych informacji związanych z tak ważnym tematem czasów współczesnych jakim jest terroryzm a zwłaszcza jego medyczne skutki.



Książka powstała na podstawie doświadczeń autorów, którzy w swoim życiu zawodowym zajmowali się omawianymi zagadnieniami. To praktyczny przewodnik po zasadach reagowania na zaistniałe zdarzenia.

Publikowane materiały pochodzą z bezpośredniej analizy zdarzeń i wymiany doświadczeń z uczestnikami akcji między innymi w Izraelu, Madrycie, Nowym Jorku, Oslo i Londynie, a także ocenie skutków zamachów w rejonie Ghazni w Afganistanie.

W tworzeniu książki ogromną rolę odegrali jej konsultanci, dzięki którym udało się w niej umieścić istotne i ciekawe komentarze. Dr Przemysław Guła do współtworzenia tytułu zaprosił znanych i cenionych specjalistów: Kubę Jałoszyńskiego, Pawła Tarnawskiego, Annę Świątecką, Waldemara Machałę, Odedę Benin-Goren i Krzysztofa Karwana.

Honorowy patronat nad publikacją objął Wojskowy Instytut Medyczny.

Zamów już teraz !

https://ksiegarnia.pwn.pl/Medyczne-skutki-terroryzmu,710005484,p.html

źródło: tekst cytowany - Medyczne skutki terroryzmu, zdjęcia google, liczby zabitych i poszkodowanych wikipedia.