czwartek, 29 sierpnia 2019

Utonięcie – śmierć, której nie słychać. Wywiad dla projektu Bezpieczna Ustka.

Trudna rozmowa Adama z doświadczonym ratownikiem medycznym Jakub Nelle, zarejestrowana przed kilkoma dniami. Z rozmowy tej powstał swoisty algorytm postępowania, jaki prezentujemy na poniższej grafice. Dzielcie się tą wiedzą. Czytajcie a znajdziecie... 

Tak rozpoczynamy cykl "Rozmów o... życiu"



Utonięcie – śmierć, której nie słychać.

BU: Witaj Jakub, zaprosiłem Cię do projektu #BezpiecznaUstka i właściwie bez większego zawahania zdecydowałeś się nas wesprzeć. Uważasz, jako praktyk, że takie społeczne akcje mają sens? Bo w naszym mniemaniu to właśnie ludzie, oczywiście zgodnie z prawem, powinni wziąć sprawy w swoje ręce.

JN: Witaj Adam, oczywiście że bez zawahania, jak można nie popierać tak świetnego projektu, który w przystępny, wartościowy, merytoryczny sposób pokazuje jak ważne jest bezpieczeństwo nad wodą – niestety ten aspekt jest często bagatelizowany. Takie akcje społeczne są bardzo potrzebne – profilaktyka jest bardzo potrzebna!

BU: Na pewno słyszałeś o tragedii jaka wydarzyła się w zeszłym roku w Darłówku. Trójka dzieci utonęła w miejscu, gdzie był całkowity zakaz kąpieli. Po tym strasznym zdarzeniu władze, oraz ratownicy zrobili wszystko, co można, by uniknąć podobnych zdarzeń. W miejscu, gdzie utonęły dzieci, postawiono 11 (!) nowych oznakowani. I co? Ludzie nadal tam się kąpią…

JN: Oczywiście że słyszałem, to niewyobrażalna tragedia. Ratownicy robią wszystko aby na kąpieliskach było coraz bardziej bezpiecznie. Niestety nie jest łatwo zapanować nad wszystkimi osobami które, jak sam wiesz, często są np. pod wpływem alkoholu lub różnych substancji psychoaktywnymi, nie zachowują się racjonalnie. Albo po prostu myślą, że problem niebezpieczeństwa nad wodą ich nie dotyczy – to bardzo płytkie i niebezpieczne myślenie. Prosta droga pod wodę.

BU: Kuba, zapytam wprost, jak często ludzie giną przez własną głupotę? Mam tu na myśli brawurę, alkohol i takie właśnie przekonanie… Mnie to nie dotyczy, a moje dzieci w domu są grzeczne to i nad wodą się sobą zajmą?

JN: Statystycznie większości utonięć można było zapobiec. Zdroworozsądkowe podejście do wypoczynku wraz ze świadomością o niebezpieczeństwach, jakie mogą nas spotkać nad wodą, zdecydowanie zwiększą nasze bezpieczeństwo. Niech to będzie udany wypoczynek, gdzie co roku będziemy mogli wracać w tym samym gronie…

BU: Z danych WHO wynika, ze rocznie na świecie tonie ponad 370 tys ludzi. W Polsce, od początku czerwca do połowy sierpnia utonęło 217 osób. Te dane są przerażające…

JN: To nic innego jak bagatelizowanie żywiołu oraz nieuwaga, czasem świadoma, czasem nie.

BU: Kuba, ludziom wydaje się, że osoba tonąca krzyczy, macha rękoma rozchlapując wodę. Tymczasem w rzeczywistości jest zupełnie inaczej, prawda?

JN: Osoba tonąca stara się przede wszystkim łapać powietrze, więc praktycznie nie może krzyczeć. Ludzie zatem toną w ciszy. Ruch człowieka przeważnie odbywa się pod taflą wody i zwłaszcza na otwartym akwenie trudno jest go zauważyć. Nie rozchlapuje zatem wody. To mity rodem ze Słonecznego patrolu, powielane przez dziesięciolecia i tak naprawdę szkodzące prawdziwemu wyobrażeniu o sytuacji zagrożenia życia.

BU: Bez wątpienia ta „bezszelestność” tonącego jest też przyczyną faktu, że nie może on liczyć na pomoc.

JN: Niestety tak. Bardzo trudno jest wychwycić taki moment. Od ludzi nie wykwalifikowanych wymagamy by reagowali na sytuacje oczywiste, gdy ewidentnie widać, że ktoś potrzebuje pomocy. Już samo to, że narobią szumu, jest bardzo cenne.

BU: Dobrze Kuba, zróbmy tak. Wyobraźmy sobie Kowalskiego, który odpoczywa z rodziną nad Bałtykiem. Idąc plażą zauważa, że ktoś w wodzie potrzebuje pomocy. Jak powinien zareagować, by dodatkowo nie ściągnąć nieszczęścia na siebie?

JN: Jeśli osoba w wodzie nie odpowiada na wołanie, na machanie do niej, nie ma z nią kontaktu słownego, wzrokowego, a być może wykonuje ruchy, które wydają się dziwne, należy przystąpić do działania. Bardzo możliwe bowiem, że się topi. Należy bezwzględnie pamiętać, że nasze bezpieczeństwo jest bardzo ważne. Nie dopuść, by i nas za chwilę trzeba było ratować. Zatem:

Po pierwsze poszukaj osób postronnych do pomocy – nigdy nie działaj sam!
Jeśli plaża jest strzeżona zawołaj, lub poproś kogoś o zawołanie ratowników. Koniecznie wybierz 112 lub 601 100 100, albo numer 999 i opisz szczegółowo sytuację.


Jeśli osoba tonąca jest przytomna, znajduje się stosunkowo blisko i możesz podjąć go np. z molo lub falochronu podaj mu wiosło, gałąź, a nawet jakikolwiek fragment ubrania. Wciągnij w bezpieczne miejsce.

Jeśli osoba tonąca znajduje się stosunkowo blisko brzegu, możesz też wspólnie z grupą ludzi stworzyć tzw. łańcuch życia. W nim osoby ściśle trzymające się za ręce, ustawiają się na odległości od brzegu do tonącego. Ostatnia osoba z łańcucha łapie tonącego i powoli łańcuch przesuwa się ku brzegowi.


Jeśli przytomny tonący znajduje się nieco dalej, niezwłocznie rzuć w jego kierunku koło ratunkowe, linę lub rzutkę ratunkową. Sam pozostań w bezpiecznej odległości.

Jeśli widzisz, że osoba nie reaguje, unosi się biernie na wodzie, spróbuj, zachowując maksymalne bezpieczeństwo podjąć ją z wody. Możesz to zrobić z pomocą łodzi, lub podpłynąć. Paradoksalnie w tej sytuacji, raczej nic nie grozi Ci ze strony tonącego. Jest nieprzytomny, zatem, nie będzie próbował ratując siebie, wciągnąć np. Ciebie pod wodę.

Jeszcze w wodzie, gdy będziesz już mógł swobodnie stanąć na dnie, obróć osobę na plecy. Wykonaj 5 oddechów ratowniczych. Co ważne oddechy te musisz wykonać metodą usta – nos, wdychając powietrze do nosa. Potem wydobądź osobę poszkodowaną na brzeg.


Przystąp do resuscytacji. Wykonaj raz jeszcze 5 wdechów ratowniczych, po nich 30 rytmicznych uciśnięć klatki piersiowej. Osusz klatkę piersiową i jeśli jest dostępny, podłącz AED, a następnie postępuj wg poleceń urządzenia.

Jeśli nie możesz skorzystać z urządzenia AED, aż do przyjazdu zespołu ratownictwa, wykonuj naprzemiennie 2 wdechy i 30 uciśnięć klatki piersiowej. Zakończyć działania możesz dopiero po przekazaniu służbom poszkodowanego, lub gdy poszkodowany zacznie samodzielnie oddychać.
W ustach poszkodowanego może pojawić się woda lub piana. Wówczas niezwłocznie obróć go na bok, by płyn wydostał się z ust i kontynuuj działania. 


BU: A co z kręgosłupem, dużo mówi się o potrzebie jego stabilizacji? Kiedy musimy zwrócić szczególną uwagę na ten fakt?

JN: W przypadku, gdy mamy do czynienia z tonącym, który nie skakał do wody, nie zastanawiajmy się nad jego kręgosłupem. Nadrzędnym działaniem jest przywrócenie życia takiej osobie. Jeśli natomiast na twoich oczach człowiek wskoczył do płytkiej wody zawsze musisz podejrzewać uraz kręgosłupa,. Podejmując osobę z wody należy ustabilizować rękoma szyję, by głowa nie zwisała swobodnie.

BU: Wracając do resuscytacji. Jak długo ją prowadzimy? 5, 10 minut, a może godzinę? I czy to prawda, że im chłodniejsza woda, tym tonący ma większe szanse na przeżycie?

JN: Faktycznie, chłód dobrze działa na mózg, zmniejszając jego zapotrzebowanie na substancje odżywcze, a tym samym szanse na przeżycie. Jak już wspomniałem chwilę temu, samą resuscytację prowadzimy aż do momentu powrotu funkcji życiowych, lub do przekazania poszkodowanego ludziom wykwalifikowanym.

BU: Jakub, do tego wszystkiego o czym tu dzisiaj rozmawiamy, dochodzi jeszcze jeden, bardzo przykry fakt. Zaczyna drastycznie brakować ratowników medycznych, lekarzy i pielęgniarek. Czy w Twojej opinii, nie jest to ostatni moment, by wdrażać w życie procedury, dobitnie pokazywać co wolno, a czego nie, i edukować w zakresie bezpieczeństwa nad wodą? Jeszcze bardziej niż kiedykolwiek uczyć i weryfikować tą wiedzę. Są głosy, by wprowadzić ratownictwo do szkół jako przedmiot obowiązkowy. W naszej ankiecie, aż 95% respondentów tak uważa.

JN: Bezwzględnie! Młodych ludzi trzeba nie tylko uczyć ratowania życia od najmłodszych lat, ale także reagowania, gdy dorośli nie zachowują się odpowiednio nad wodą. Jest język polski, jest matma i jest wiedza, która w skali kraju, może uratować życie tysiącom ludzi. Bezwzględnie. A co do systemu… Ratownik medyczny zarabia niejednokrotnie mniej niż osoba siedząca na kasie w hipermarkecie, przy całym do niej szacunku Adamie. Ale chyba gołym okiem widać, gdzie jest większa odpowiedzialność…? Jest też druga strona tego medalu, dziś w karetkach jeżdżą faktycznie pasjonaci, którzy na drugim miejscu kładą swój byt, przedkładając przed niego życie innych ludzi. Marzę o dniu w którym praca ratownika, pielęgniarki będzie doceniona, także finansowo. Tu pracuje się z powołania, ale mamy rodziny, marzenia i plany. Rozumiesz… Ludzie odchodzą do innych prac, wyjeżdżają za granicę, brakuje obsad w karetkach. Dlatego m.in. trzeba nauczyć Polaków ostrożności, roztropności, ale też umiejętności ratowania i przywracania życia poszkodowanym. Od zawsze jest tak, że najważniejsze rzeczy dzieją się przed przybyciem służb. Pierwsze 4 minuty od zatrzymania krążenia są kluczowe dla późniejszego rokowania. Zatem – tak, ludzi trzeba edukować, by mieli wiedzę i nie bali się reagować. Wiedza doda im pewności siebie.

BU: Od jesieni tego roku chcemy wejść do szkół ze specyficznym przekazem. Chcemy połączyć znane od lat Dni Sportu ze specyficznymi sytuacjami, znanymi z walki o życie. Zatem tu już rywalizacja nie będzie się toczyć tylko o dobiegnięcie jako pierwszy, ale, o coś więcej… Co sądzisz o takim pomyśle?

JN: Młodzi ludzie chłoną jak gąbka wszystko, co jest im odpowiednio dla ich wieku, zainteresowań komunikowane. Ale też to, co pasuje do ich stylu życia, zachowania, pasji. Dlatego jeśli kiedykolwiek uda Wam się połączyć aktywność z edukacją dotyczącą bezpieczeństwa i faktycznie zainteresować tymi zajęciami młodych, może to odnieść lokalny sukces. Pamiętaj też Adamie, że zawsze możesz liczyć na nasze – moje i moich przyjaciół wsparcie, także w tym temacie.

BU: Dziękuje Ci Kuba, że znalazłeś czas, by porozmawiać ze mną o… życiu. Dziękuję też za merytoryczne wsparcie akcji #BezpiecznaUstka.

JN: Wasza inicjatywa podoba mi się, bo jest całkowicie oddolna i bezinteresowna. Bo rozumiecie, że język przekazu i sposób komunikowania ludziom tak ważnych rzeczy mają znaczenie. Dlatego to ja dziękuję, ze możemy być częścią tego fajnego projektu.


----------------------------------------------
Rozmowa: Adam Puda

piątek, 26 kwietnia 2019

Wstrząs anafilaktyczny - jak zapobiec tragedii...

Wstrząs anafilaktyczny jest następstwem reakcji anafilaktycznej powodującej zmniejszenie perfuzji tkankowej i uszkodzenie komórek. Anafilaksja jest uogólnioną lub układową reakcją nadwrażliwości, która może powodować gwałtowne zaburzenie czynności oddychania i krążenia powiązane zwykle ze zmianami w obrębie skóry i błon śluzowych. 


rys 1 

Etiopatogeneza:

Czynnikami wywołującymi wstrząs anafilaktyczny są najczęściej leki. Są to leki anestetyczne (np. zwiotczające mięśnie), antybiotyki (np. penicylina) i inne leki (NLPZ, inhibitory ACE, koloidy). Innymi ważnymi czynnikami są ukąszenia (osy, pszczoły), a następnie żywność, szczególnie orzechy, mleko, ryby, owoce morza. (13)

Rozpoznanie anafilaksji:

Rozpoznanie anafilaksji jest prawdopodobne, jeśli u pacjenta, który jest eksponowany na czynnik wyzwalający (alergen), rozwija się nagle (zwykle w ciągu kilku minut) choroba z szybko narastającymi, zagrażającymi życiu objawami niedrożności dróg oddechowych i/lub niewydolności oddechowej i/lub krążenia, zwykle z towarzyszącymi zmianami skórnymi 
i zmianami błon śluzowych. Reakcja ta jest zwykle niespodziewana.(11)

Objawy:

Zaburzenia w zakresie dróg oddechowych: obrzęk w obrębie dróg oddechowych, chrypka, świst krtaniowy (stridor)

Zaburzenia w zakresie czynności układu oddechowego: tachypnoe, świsty i furczenia, nadmierny wysiłek oddechowy, hipoksemia i jej następstwa.

Zaburzenia w zakresie czynności układu krążenia: hipotensja, tachykardia, zmiany niedotlenienia w EKG, upośledzenie przepływu tkankowego, nagłe zatrzymanie krażenia.

Zmiany w obrębie skóry i śluzówek (80% rekacji): świąd, rumień, pokrzywka, obrzęk naczynioruchowy. 

Wymieniamy kilka stopni ciężkości reakcji anafilaktycznej:

I stopień – tylko objawy skórne. 

II stopień – objawy skórne, zaburzenia oddechowe, przyspieszone tętno, spadek ciśnienia tętniczego, nudności. 

III stopień – obrzęk krtani, bronchospazm, krążeniowe objawy wstrząsu. 

IV stopień – nagłe zatrzymanie oddechu i krążenia. (13)

Postępowanie przedszpitalne:

Do rozpoznania i leczenia anafilaksji należy używać schematu badania ABCDE. Leczenie objawów zagrażających życiu powinno następować po ich stwierdzeniu. Podstawowe zasady leczenia są takie same dla wszystkich grup wiekowych. Wszyscy pacjenci, u których istnieje podejrzenie anafilaksji, powinni być monitorowani tak szybko, jak to jest możliwe np. przez zespół ratownictwa medycznego. Podstawowe monitorowanie obejmuje: pulsoksymetrię, nieinwazyjny pomiar ciśnienia krwi i 3-odprowadzeniowe EKG.

Pacjenta należy ułożyć w wygodnej pozycji. Pacjenci z zaburzeniami drożności dróg oddechowych lub oddychania mogą preferować pozycję siedzącą, ponieważ ułatwia im ona oddychanie. Płaskie ułożenie na plecach z uniesieniem lub bez uniesienia kończyn jest korzystne u pacjentów z niskim ciśnieniem tętniczym krwi. Jeśli pacjent czuje że jest mu słabo nie należy go sadzać ani stawiać - może to spowodować zatrzymanie krążenia. Nieprzytomnych oddychających pacjentów należy ułożyć na boku. 

Usuń czynnik wyzwalający reakcje anafilaktyczną jeśli to jest możliwe. Usuń żądło po ukąszeniu pszczoły/osy. Przerwij podawanie każdego leku mogącego być przyczyną reakcji anafilaktycznej. Nie opóźniaj zasadniczego leczenia jeśli usunięcie czynnika wyzwalającego jest niemożliwe. 

Tak szybko jak to tylko możliwe należy rozpocząć monitorowanie pacjenta. Minimum w tym zakresie obejmuje pulsoksymetrię, nieinwazyjny pomiar ciśnienia tętniczego krwi i 3 - odprowadzeniowe EKG.

Podczas resuscytacji należy podać możliwie najwyższe stężenie tlenu (przekraczające 10 l/min)

Adrenalina jest najważniejszym lekiem używanym w leczeniu anafilaksji. Adrenalina działa najlepiej jeśli zostanie podana wcześnie po pojawieniu się objawów anafilaksji ale jej podanie nie jest pozbawione ryzyka szczególnie jeśli wykorzystuje się drogę dożylną.

Dla większości osób leczących pacjentów z anafilaksją najlepszą drogą do podania adrenaliny jest droga domięśniowa. Najszybciej jak to możliwe należy rozpocząć monitorowanie pacjenta. Umożliwi to ocenę odpowiedzi na leczenie adrenaliną. W zależności od reakcji pacjenta na zastosowane leczenie można podawać kolejne dawki adrenaliny w pięciominutowych odstępach czasu.

Dorośli - 500 uq i.m. (0,5 ml)
Dzieci >12 lat - 500 uq i.m. (0,5 ml)
Dzieci 6 - 12 lat - 300 uq i.m. (0,3 ml)
Dzieci < 6 lat - 150 uq i.m. (0,15 ml)

Najlepszym miejscem do domięśniowego podania adrenaliny jest przednio-boczna powierzchnia jednej trzeciej środkowej części uda. Igła powinna być wystarczająco długa aby zapewnić wstrzyknięcie adrenaliny do mięśnia. 

Jeśli adrenalinę podaje się dożylnie należy miareczkować ją stosując 50 uq bolusy do czasu uzyskania pożądanego efektu. Do strzykawki 10 ml naciągnij adrenalinę w rozcieńczeniu 1:10000 w ten sposób w 1 ml znajduje się 100 uq adrenaliny. Dawka 50 uq zawarta jest w 0,5 ml i jest to najniższa dawka która może zostać podana precyzyjnie.

Podaj szybko dożylnie bolus płynowy oraz obserwuj efekty leczenia jeśli to konieczne podaj kolejne dawki. Należy rozważyć czy koloidy nie są przyczyną anafilaksji. 20 ml /kg w przypadku dziecka lub 500 - 1000 ml osobie dorosłej)

Lekami drugiego rzutu w anafilaksji są leki przeciwhistaminowe.  Dorośli Klemastyna 2 mg. i.v. zawartość ampułki należy rozcieńczyć w stosunku 1:5 0,9% roztw. NaCl lub 5% roztw. glukozy; wstrzykiwać powoli w ciągu 2–3 min.

Kortykosteroidy mogą pomóc w zapobieganiu lub skróceniu przedłużających się reakcji anafilaktycznych. 

Dorośli i dzieci > 12 lat - 200 mg
Dzieci 6 – 12 lat  - 100 mg
Dzieci 6 miesięcy – 50 mg
Dzieci < 6 miesiąca życia – 25 mg

W dalszym etapie rozważ leczenie rozszerzające oskrzela przy użyciu salbutamolu. Salbutamol w nebulizacji 2,5 lub 5 mg . Magnez 25-50 mg/ kg m.c. i.v./i.o. max 2 g (bolus lub wlew 10-20 min) dożylnie podany magnez jest lekiem rozszerzającym naczynia i może nasilić spadek ciśnienia.

Jeśli wstępna resuscytacja za pomocą adrenaliny i płynów okaże się nieskuteczna, rozważ podanie innych leków obkurczających łożysko naczyniowe i działających inotropowo (noradrenalina, wazopresyna)

Glukagon może być przydatny w leczeniu anafilaksji u pacjenta przyjmującego beta blokery.

W ciężkiej anafilaksji bardzo gwałtownie może się rozwinąć niedrożność dróg oddechowych zwłaszcza u pacjentów z obrzękiem naczynioruchowym. Objawami ostrzegawczymi są obrzęk języka i warg, chrypka oraz obrzęk jamy ustnej i gardła. Dlatego rozważ wczesne zaintubowanie pacjenta opóźnienie może sprawić że intubacja stanie się ekstremalnie trudna. Wraz z narastaniem niedrożności dróg oddechowych coraz trudniej będzie zastosować nagłośniowe przyrządy do udrażniania dróg oddechowych. (11,12)

                                      
rys 2

🛑🚑Adrenalina jest najważniejszym lekiem używanym w leczeniu anafilaksji.

Pacjencie jeśli jest już za tobą pierwsza reakcja anafilaktyczna która wymagała ingerencji służb ratunkowych i podania środków farmakologicznych - to nadszedł moment aby udać się do swojego Lekarza rodzinnego po ampułkostrzykawkę z adrenaliną.

🛑Zapobiegaj tragedii !


rys. 3


Źródło: (11)Zaawansowane zabiegi resuscytacje – wydanie na podstawie wytycznych ERC 2015. Rozdział: zatrzymanie krążenia postępowanie w sytuacjach szczególnych/Anafilaksja s. 246-254; (12)Walusiak-Skorupa J., Wiszniewska M.: Anafilaksja zawodowa: praktyczne wskazówki ze stanowiska European Academy of Allergology and Clinical Immunology. Med. Prakt., 2016; 9: 48–54; (13)Ostre stany zagrożenia życia w chorobach wewnętrznych (2016), Krystyn Sosada. Wstrząs anafilaktyczny s 62-64, Rys 1. Pixabay.com,  Rys 2. Algorytm postępowania w anafilaksji. Źródło: Zaawansowane zabiegi resuscytacyjne – wydanie na podstawie wytycznych ERC 2015. S. 254, Rys 3 Autorstwo własne. 




środa, 3 kwietnia 2019

Konferencja Współczesne Aspekty Medycyny Ratunkowej (CAEM 2019)

Konferencja Współczesne Aspekty Medycyny Ratunkowej (CAEM 2019) POLECAM !!!

➡️OLSZTYN 09-11.05.2019 

"Szanowni Państwo,

w imieniu Komitetu Organizacyjnego mamy przyjemność zaprosić Państwa do udziału w Międzynarodowej Konferencji poświęconej Współczesnym Aspektom Medycyny Ratunkowej / Current Aspects in Emergency Medicine (CAEM 2019), która odbędzie się w dniach 
09 – 11 maja 2019 r. w Centrum Konferencyjnym Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie, przy ul. Benedykta Dybowskiego 11.

Nadrzędnym celem Konferencji jest merytoryczna dyskusja wokół tematyki poświęconej jednej z najmłodszych i najbardziej ambitnych specjalności medycznych, jaką jest Medycyna Ratunkowa, a także wymiana wiedzy naukowej na temat jej nowych kierunków badań, technik i procedur. Nasza Konferencja ma za zadanie stworzyć możliwość wymiany międzynarodowych doświadczeń w dyskusji naukowej na temat współczesnych aspektów Medycyny Ratunkowej.

Do udziału w Konferencji i wygłoszenia wykładów zaproszone zostały uznane autorytety w dziedzinie Medycyny Ratunkowej zarówno z Polski, jak i ze świata. 
Konferencja zostanie podzielona na sesje / panele tematyczne, które będą odbywać się zarówno w formie wykładów, jak i prowadzonych równolegle warsztatów.

Liczymy na to, że zaproszone grono wykładowców i prowadzących warsztaty, a także dobór tematów poruszanych podczas Konferencji staną się okazją do wymiany doświadczeń oraz inspiracją do dalszych prac w zakresie udoskonalania działań wciąż rozwijającej się dziedziny, jaką jest Medycyna Ratunkowa.

Będzie nam bardzo miło gościć Państwa na naszej Konferencji."


➡️Strona www: ⬇️


➡️Zapoznaj się z wydarzeniem: ⬇️

poniedziałek, 18 marca 2019

Praca Ratownika Medycznego w Norwegii.

Z powodu częstych pytań dotyczących pracy jako ratownik medyczny w Norwegii, postanowiłem opisać jak wygląda tutaj droga do zatrudnienia. 

                                                  fot. Robert Cygan

1. Opanowanie języka norweskiego. To chyba oczywiste. Nie ma konkretnych wymagań do poziomu znajomości, jak np.: u pielęgniarek (min poziom B2/C1), ale uważam, że poziom B1 (norskprøve 3) plus nomenklatura medyczna i ratownicza, to absolutne minimum. W Polsce jest dużo szkół językowych jak np.: Trolltunga w Gdańsku. NIE!!! Nie dostaniecie pracy tylko z językiem angielskim!!!

                                                            fot. Robert Cygan

2. Norweski PESEL czyli Fødselsnummer. I tu zaczynają się jaja, a raczej błędne koło. Aby dostać pracę trzeba mieć Fødselsnummer, a aby dostać Fødselsnummer trzeba mieć pierw pracę. Wygląda to tak, że przybywając do Norwegii trzeba znaleźć jakąś pierwszą pracę (min 51% etatu na min 6 miesięcy) i z taką umową o pracę leci się na policję. Proces uzyskania Fødselsnummer pod tym linkiem: https://www.skatteetaten.no/en/person/foreign/norwegian-identification-number/what-is-an-identification-number/

3. Autoryzacja dyplomu ratownika medycznego w Norwegii. Jest to podstawa do rozpoczęcia poszukiwania pracy. Można nostryfikować zarówno studium podyplomowe (tytuł Ambulansearbeider) jak i wykształcenie wyższe (tytuł Paramedic). Autoryzacją zajmuje się Helsedirektoratet, a wymagania i kryteria znajdziecie pod tym linkiem: https://helsedirektoratet.no/english/authorisation-and-license-for-health-personnel#the-general-system-of-recognition-(non-automatic-recognition) Jest google translator, więc można sobie przetłumaczyć. 

                                                     fot. Robert Cygan

4. Tak jak w Polsce każdy kierowca musi mieć wykształcenie medyczne (ratownik/pielęgniarka), tak w Norwegii każdy ratownik MUSI być kierowcą. Oznacza to, że trzeba wymienić polskie prawko na norweskie i zrobić kurs na pojazdy uprzywilejowane  Utrykningskurs – Kode 160. Robi się go na własny koszt (ok 30 000 NOK = ok 14 000 PLN, wraz z badaniami, egzaminami i wydaniem nowego prawka). 

5.  Kurs Avansert hjerte-lunge-redning (AHLR), czyli odpowiednik ALS w ERC. Jest konieczny z uwagi na różnice w algorytmie resuscytacji, konkretnie to 3-minutowa pętla resuscytacyjna, a nie 2 minuty jak w ERC. Kurs jest po norwesku, ale można go zrobić w Polsce. Ja zrobiłem w zeszłym roku w Krakowie razem z dostępami IV/IO. Kurs był organizowany przez Akuttmedisinsk gruppe (AMG) dla norweskich studentów medycyny w Krakowie. Robią też kursy w innych miastach i krajach. Więcej na ich stronie FB: https://www.facebook.com/akuttmedisin/ 

6. "Prawo jazdy kat C1. Jeżeli mieszkacie jeszcze Polsce, to polecam zrobić tutaj (dużo taniej) a później przy wymianie na norweskie przepisują wszystkie kategorie."

                                                                         fot. Robert Cygan

To są absolutne podstawy i żaden z tych punktów nie może zostać pominięty.  

Na jakie zarobki można liczyć? Wypowiem się wyłącznie w moim własnym imieniu, bo nie wiem jak sprawa wygląda w innych miejscach. Mam uznane ponad 10 lat stażu pracy z Polski i na pełnym etacie najmniej ile zarabiam to 35 000 NOK (ok 16 000 PLN) za miesiąc. Mówię najmniej, bo dochodzą dodatki za wyjazdy, więc średnio wychodzi ok 45 000 NOK (21 500 PLN) za miesiąc. Ale ja pracuję w specyficznym miejscu i systemie.  Nie pracujemy w systemie zmianowym, tylko tydzień na tydzień. Zaczynam dyżur we wtorek o 8.00 i kończę w następny wtorek o 8.00. Dyżur pełnię 24h/dobę przez 7 dni, ALE...... tutaj mamy hjemmevakt, czyli każdy siedzi po prostu w domu. Karetka stoi u mnie w garażu i jak coś się dzieje, to zawijam kolegę i lecimy. Tak więc śpię do której chcę, chodzę sobie na siłownię, ryby etc. Tylko radio Sepura (Oslo używa Motorolli) mam przy tyłku, bo na nie przychodzą powiadomienia o akcjach.  Po przekroczeniu 27,4 godzin na wyjazdach mamy płacone ekstra 200% za każdą następną godzinę. Niby ciężko to przekroczyć jak ma się 2 - 4 wyjazdów w tygodniu, ale ..... do szpitala w Bodø mamy 230km!!! więc jeden wyjazd to min 9 godzin w zimie, a bywa, że nawet 12 godzin. Stąd te różnice w pensji. Zwykle dochodzi ponad 30 nadgodzin.  

                                                     fot. Robert Cygan

PS. UWAGA szczególnie do kobiet, które piszą do mnie na priv. Jeżeli odpisuję Wam "podaj numer telefonu", to nie po to, by dzwonić o 3 w nocy i dyszeć Wam do słuchawki. Jak widać powyżej jest od cholery informacji, a to i tak ledwie wstęp, więc nie dziwcie się, że nie mam ochoty za każdym razem tego opisywać. 

PS2. Nie odpisuję na priv. 

Autor tekstu:  Robert Cygan

- ambulansearbeider i Nordlanssykehuset
- insruktør DHLR i Norsk Resuscitasjonsråd